Terapie oparte na mocnym świetle wydawały mi się wymysłem z gabinetów kosmetycznych. Wtedy spróbowałem IRPL (urządzenie E-Eye). To właśnie ta technologia pozwoliła mi odzyskać normalne życie i zapomnieć o kroplach na długie miesiące.
Pięć błysków ratunku
Mechanizm działania jest genialny. Potężne, pulsujące światło, wstrzelone w skórę policzków zamyka nieprawidłowe naczynka krwionośne, które "pompują" stan zapalny do powiek. To dosłowne odcięcie zapalenia od zaopatrzenia. Jednocześnie ten gigantyczny skok ciepła roztapia najbardziej uparty wosk w gruczołach Meiboma, błyskawicznie stymulując je do wznowienia produkcji nawilżających lipidów.
Brzmi wspaniale, jednak by te rewelacyjne efekty się zadziały, musisz pamiętać o jednym, piekielnie ważnym drobiazgu, którego niestety część lekarzy po prostu nie robi – a to od niego zależy sukces po tym drogim zabiegu!
Komentarze (31)
Dodaj komentarz